Gdynia cz.2

Drugi oraz trzeci dzień mojego włóczenia się po okolicach Gdyni także był dniem owocnym. Niestety na razie już ostatnim. Słońca tym razem nie było prawie wcale. Ale nie zniechęciło mnie to ani trochę. Po zakupie taniego szarego filtra oraz jeszcze tańszego wężyka spustowego wyruszyłem na łowy. Moim celem przewodnim była torpedownia w Babich Dołach i obowiązkowo Polanka Redłowska. Oceńcie sami.